niedziela, 17 maja 2015

Dzieci Sybilu

Może z czymś kojarzy Wam się ta nazwa? Sybil. Otóż to, mam nowego bloga, na którego serdecznie Was zapraszam. Od raz mówię, że historia jest lepiej dopracowana niż w przypadku historii Kitsune ;) Potrzebuję jeszcze tylko swojej własnej bety, szablonu i wpisania się do wszelkich możliwych katalogów, ale to w wolnym czasie nadrobię. Na razie zapraszam Was na skromny prolog. Pierwszy rozdział zamieszczę już niedługo.
KLIK
Cóż tą historią? Nie mam pojęcia! Ale miałam takie ambitne plany na później, że aż szkoda mi tego nie dokończyć. Oczywiście Kitsune miała być taka niesamowita, miała uważać się za najlepszą, a to po to, by upodobnić ją do Pokolenia, i aby pod koniec pokazać jej, że może jednak wcale nie jest taka najlepsza? Po takim nagłym kuble zimnej wody będzie potrafiła się pozbierać? Nie spamuję, mówię Wam, że to miało być coś ambitniejszego i na pewno nie wpadniecie o co z tym chodziło ;)
W każdym razie! Dzieci Sybilu to bardziej kryminalistyczne opowiadanie.
Jeszcze raz gorąco zapraszam.

Rozdział 14, którego pewnie nie zdążyliście jeszcze przeczytać. >>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz